Mówiono, że byli władcami potężnych krain. Innym razem przedstawiano ich jako mędrców, którzy posiedli wiedzę niemal całego świata. Niekiedy przypisywano ich do profesji magicznej… kim jednak naprawdę byli Trzej Królowie?
Według tradycji chrześcijańskiej królowie mieli podążać śladem Gwiazdy Betlejemskiej, dzięki której dotarli do miejsca narodzin Chrystusa. Według współczesnych naukowców w czasie narodzin Mesjasza ówcześni astrologowie faktycznie mogli zetknąć się z wyjątkowym układem i zagęszczeniem ciał niebieskich.
Jedyną, najważniejszą wzmiankę o Trzech Królach znajdujemy w Ewangelii według św. Mateusza.
Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon.
Odkrycie prawdziwej tożsamości – a nawet więcej, określenie autentyczności – Trzech Króli jest problematyczne już u samej podstawy rozważań. Dla jednych teksty biblijne posiadają, mimo symbolicznego charakteru, znamiona autentyczności, dla innych jest to jednak przede wszystkim opowieść mistyczna – odnosząca się do sfery sacrum.– wiedzą tajemną.
Święta tradycja – mędrcy, którzy zostali królami
Święto Trzech Króli to święto najwcześniej ustanowione przez Kościół. Na Wschodzie obchodzone było już w III wieku. Kościół wschodni łączył święto Trzech Króli z Bożym Narodzeniem. Natomiast warto zwrócić uwagę, że już w Kościele rzymskim jest to święto właściwie niezależne od Bożego Narodzenia. Opowieści zmieniają się z czasem. Tak też przez stulecia w tradycji religijnej chrześcijan wprowadzano coraz więcej elementów do profilu Mędrców ze Wschodu. Bo już w drugim wieku naszej ery zaczęto określać ich liczbę, na co wskazuje niejaki Tertulian, łaciński teolog z Afryki Północnej, nawrócony na chrześcijaństwo. Określono ich liczbę i zaczęto nazywać królami. On też utrwalił w świadomości fakt, że przybysze mieli przynieść dary. W nich też zapisano symbolikę. Bo przecież złoto to symbol władzy, potęgi królewskiej, która miała przynależeć Chrystusowi panującemu na Ziemi. Cenny kruszec wręczył najstarszy Melchior, który w późniejszych wiekach kojarzony był z kontynentem europejskim. Z kolei Baltazar, mag lub uczony przybyły podobno z Azji – miał ofiarować kadziło, a więc symbol boskości. Natomiast najmłodszy Kacper, który w historii sztuki wiązany był niekiedy jako pielgrzym z Afryki, podarował mirrę, wonną żywicę otrzymywana z drzew i krzewów, co stanowiło nawiązanie do człowieczeństwa, ale też męczeńskiej śmierci syna Bożego. Mówiono, że byli władcami potężnych krain. Innym razem przedstawiano ich jako mędrców, którzy posiedli wiedzę niemal całego świata. Niekiedy przypisywano ich do profesji magicznej… Trzej Królowie żyją w biblijnym tekście, tradycji uświęconej przez religijne rytuały, a także sztuce, żeby przywołać tylko jako mędrców ze wschodu („Pokłon Trzech Króli” Rubensa), trzech skromnych pielgrzymów („Pokłon Trzech Króli” Giotta), ale również jako potężnych monarchów w otoczeniu królewskiego orszaku („Pokłon Trzech Króli” Gentile da Fabriano). Tradycyjnie uznawani są za świętych w katolicyzmie, prawosławiu oraz w starożytnych Kościołach Wschodu – z Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii czy Jerozolimy. Tradycja trwa przez wieki.
źródło: ciekawostki historyczne.pl




