Stowarzyszenie „Młodzi Razem” zarzuca Przewodniczącej Rady Miejskiej Bielska-Białej naruszenie procedur przy rozpatrywaniu petycji dotyczącej darmowej komunikacji miejskiej dla uczniów i studentów do 26. roku życia. Organizacja twierdzi, że sprawa została przekazana do prezydenta miasta bez uchwały rady i bez wymaganego zawiadomienia wnioskodawców, co — zdaniem autorów pisma — pozbawiło mieszkańców merytorycznej debaty.
Stowarzyszenie skierowało oficjalne pismo do władz Bielska-Białej, zarzucając Przewodniczącej Rady Miejskiej nieprawidłowości przy rozpatrywaniu petycji dotyczącej darmowej komunikacji miejskiej dla uczniów i studentów do 26. roku życia.
Jak podaje organizacja, petycja złożona 8 czerwca 2026 r. i poparta przez ponad 1500 mieszkańców została przekazana do prezydenta miasta decyzją podjętą jednoosobowo, bez wcześniejszego głosowania Rady Miejskiej w formie uchwały. Zdaniem autorów pisma, takie działanie miało zablokować szerszą debatę na forum rady.
– Chcieliśmy debaty o darmowej komunikacji dla młodych. Zamiast niej dostaliśmy urzędnicze spławianie. Przewodnicząca Rady jednoosobowo, bez uchwały, wyciszyła temat i przekazała petycję do prezydenta – twierdzi Oliwier Wiśniewski, członek zarządu krajowego stowarzyszenia „Młodzi Razem”.
Organizacja wskazuje również na dwa główne uchybienia proceduralne. Po pierwsze, jej zdaniem nie dopełniono obowiązku niezwłocznego poinformowania wnioskodawców o przekazaniu petycji. Po drugie, stowarzyszenie argumentuje, że przewodnicząca rady nie miała kompetencji do samodzielnego skierowania sprawy według właściwości, a decyzja w tej kwestii powinna zapaść w drodze uchwały całej rady.
Autorzy petycji podkreślają, że przekazanie sprawy do organu wykonawczego zamiast skierowania jej pod obrady rady wygląda na próbę uniknięcia merytorycznej dyskusji. Ich zdaniem rada miejska ma narzędzia, by zajmować stanowisko w sprawach transportu publicznego i wyznaczać kierunki działania, a nie jedynie odsyłać temat do prezydenta miasta.
Stowarzyszenie wezwało radę miejską do oficjalnego potwierdzenia otrzymania pisma oraz do ponownego skierowania petycji pod obrady, zgodnie z jej pierwotnym celem. Co na to radni miejscy?




