Wiem, że to jeszcze ciut za wcześnie, jeszcze parę dni, ale czas na następny mój felieton wypadnie już po Bożym Narodzeniu, a więc chciałbym teraz.
Życzę Państwu świąt!
Życzę, żeby były święta. Żeby się zdarzyły. Żeby ich nie przegapić, nie przebiec, nie ominąć niechcący, nie zgubić. Bo to się zdarza. Bo można je po prostu obejść. Bo obchodzenie świąt może się zmienić po prostu w obchodzenie. Życzę Państwu, żeby w obchodzeniu świąt nie zgubić świąt.
Życzę Państwu świąt, czyli silnego poczucia niezwykłości czasu. Poczucia, jakie to wszystko jest jedyne i niepowtarzalne, i naprawdę, jak się nad tym zastanowić, nie do uwierzenia.
Żyć z takim poczuciem na co dzień jest rzeczą niemożliwą i niepożądaną zapewne. Musimy robić te wszystkie rzeczy, które musimy robić. Musimy wypełniać obowiązki, walczyć o przetrwanie, zbierać nieustannie rozsypujące się życie w całość, starać się. Poczucie niezwykłości zapewne by w tym przeszkadzało, zatrzymywało, wybijało z rytmu. Dlatego święta są nam niezbędne do życia. Nie zwykły czas wolny, ale właśnie święta. Właśnie celebracja. Właśnie uroczystość. Są nam niezbędne, żeby tę niezwykłość naszego życia tu i teraz przypomnieć, utrwalić. Niezależnie od wyznania, czy od braku wyznania. Niezwykłość naszego życia pod gwiazdami, w tym całym wszechświecie, tutaj. Gwiazdy i cały wszechświat są bardzo istotne w tych świętach. Dają blask jakiejś dużo większej trwałości niż te nasze pomykające wartko chwile.
To, że jest coraz bardziej ciemno, i ciemno, i ciemno, i jasny dzień zanika, i nagle, pstryk, i jednak nie pogrążymy się w wieczystym mroku, bo znów, kroczek po kroczku, przybywa światła, jest rzeczą cudowną i tej cudowności w ogóle nie burzą naukowe wyjaśnienia, obroty Ziemi wokół Słońca itp. itd.
I że w życiu naszym nieustannie się zdarza tak samo. Ciemno, coraz ciemniej, wydaje się, że zamiera, że już się traci nadzieja, pstryk, i jednak mrok się cofa. Święta pomagają sobie to przypomnieć, utrwalić.
I że nie powinno się być samemu. Że jesteśmy razem w tym wszystkim. Po to też są święta, żeby to odświeżyć. Nawet jeśli nie bardzo umiemy być razem, bo to jest często strasznie trudne, to jednak wiemy, że dobrze jest próbować.
I że lepiej jest, kiedy jesteśmy dla siebie nawzajem dobrzy. Święta przypominają takie proste sprawy, które na co dzień mogą wydawać się banalne, niegodne uwagi albo też zbyt uproszczone, baśniowe. A tu jednak sytuacja celebracji skłania nas do tego, podsuwa nam na tacy to rozwiązanie, że jednak lepiej nawzajem dobrze sobie życzyć.
Życzę Państwu i sobie samemu, żeby nam dobrze życzono i żebyśmy dobrze życzyli innym ludziom. Dobrze, to znaczy nie żeby byli tacy, jak my chcemy, tylko żeby po prostu im się dobrze działo. I nawet, kiedy się trochę zmuszamy do tych życzeń, do tego myślenia, bo trzeba, bo tego wymaga świąteczny rytuał, to czuje się przecież, że to jest ok. Że to w sumie byłoby najlepsze dla nas wszystkich, żeby się nam wszystkim dobrze działo, każdemu z osobna.
Święta dają siłę. Takie jest pochodzenie tego słowa w językach słowiańskich. Siła, moc. To znaczenie słowa „święta” zostało w staropolskich imionach, jak Świętopełk (ma mieć silne pułki), Świętosława (ma być bardzo sławna).
Ludzie, którzy przegapiają święta, tracą okazję, żeby zaczerpnąć tej siły.
Przegapiają, bo zmieniają je w zwykły czas wolny, który się jakoś spędza. Przegapiają, bo pozwalają na to, żeby stały się kolejnym wypełnianiem obowiązków, punkt po punkcie, bez radości i bez sensu. Choinka, bombki, potrawy, prezenty, kolędy, posprzątać, włożyć naczynia do zmywarki i wreszcie można się położyć. Wszystko odhaczone.
Święta przenajróżniejszego rodzaju dlatego tak nieprzerwanie się utrzymują na przestrzeni wieków we wszystkich ludzkich kulturach i wspólnotach, że są niezbędne człowiekowi do życia. Kto wie, być może nawet jest tak, że święta i świętowanie są tym, co tkwi w samym środku nas, jako ten najistotniejszy element człowieczeństwa.
I proste miesza się ze wzniosłym. I w święta nie wstyd, ani że proste, ani że wzniosłe.
Celebracja, rytuał, niezwykłość, gwiazdy, wszechświat, narodziny, radość, bliskość, dobro, miłość, uspokojenie – każdy może dopisać swoje do tej listy. Swoje składniki świąt. I niech się zdarzą wszystkie! Niech ani jednego nie zabraknie! I niech odnowią nasze utracone siły! Tego Państwu z całego serca życzę!