Takie rzeczy tylko w Bielsku-Białej
Wczoraj o mało co nie doszło do kolizji szybowca z koniem. W dodatku był pijany. Nie koń, tylko pilot szybowca. A wszystko działo się obok kościoła.
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację podstawowych jej funkcji.