23 stycznia w całej Polsce odbywały się protesty, których organizatorem była Konfederacja. Manifestacje były wyrazem sprzeciwu wobec wprowadzenia Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Według organizatorów to kolejny krok do pełnej inwigilacji obywateli oraz zagrożenie dla stabilności gospodarki.
O godzinie 8.00, w dniu dzisiejszym przed II Urzędem Skarbowym w Bielsku-Białej przy ul. Gen. Maczka 73. członkowie i sympatycy Konfederacji, skandowali m.in. hasło: „Widmo krąży nad Europą - widmo komunizmu”. Ten, pochodzący z „Manifestu Komunistycznego” Karola Marksa cytat, nadal według protestujących jest aktualny, a w Polsce przybrał nową formę, czyli KSeF.
Według Konfederacji Krajowy System e-Faktur to narzędzie, które bez względu na wielkość firmy, poziom kompetencji cyfrowych czy realny dostęp do internetu, zmusza przedsiębiorców do wykonywania skomplikowanych czynności informatycznych, często przekraczających ich możliwości. Zwracano uwagę, że korzystanie z systemu wymaga najpierw posiadania profilu zaufanego, następnie wygenerowania certyfikatów, a później ich zapisania na nośnikach danych. Bez dwóch certyfikatów, jak podkreślali uczestnicy manifestacji, nie ma możliwości ani wystawienia, ani odebrania faktury.
Wystarczy zagubienie nośnika danych, utrata plików, awaria systemu czy chwilowy brak dostępu do internetu, aby przedsiębiorca został faktycznie pozbawiony możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Ich zdaniem nie są to scenariusze teoretyczne, lecz zagrożenia, które mogą dotknąć tysiące firm, a w konsekwencji odbić się na całej gospodarce.
Protestujący podkreślali, że rządzący - nie dostrzegają realiów funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw poza dużymi miastami. W Polsce wciąż działają firmy bez stałego wsparcia IT, działalności gospodarcze bez bieżącej obsługi księgowej oraz regiony o słabym lub niestabilnym dostępie do internetu. W takich warunkach, Konfederacji, narzucanie obowiązkowego, scentralizowanego systemu informatycznego jest nieodpowiedzialne i potencjalnie niebezpieczne.
Cyfryzacja nie może oznaczać cyfrowego przymusu, a państwo nie powinno zamieniać przedsiębiorców w urzędników ani zagrażać wyłączeniem działalności gospodarczej „jednym kliknięciem.




