Wiem, że sprawa Bielska-Białej nie dotyczy. Przynajmniej bezpośrednio. Z drugiej strony, mogła wydarzyć się w każdej polskiej miejscowości. Pod Szyndzielnią również. Włodarz miasta idzie za kraty, bo komuś nie spodobały się hałasujące na boisku dzieci - pisze Tomasz Sowa w BBlogosferze. O bulwersującej historii z Puław przeczytacie tutaj.

