Podbeskidzie Bielsko-Biała po raz siódmy z rzędu nie odniosło ligowego zwycięstwa. W dzisiejszym spotkaniu z Polonią Bytom bielszczanie zremisowali 0:0, choć przez ponad pół godziny grali w przewadze jednego zawodnika.
Gospodarze już w 6. minucie mogli otworzyć wynik. Po błędzie Oskara Sewerzyńskiego w sytuacji sam na sam z Kamilem Wojtyrą skutecznie interweniował jednak Szymon Brańczyk. Przed przerwą Polonia miała jeszcze dogodniejszą okazję, ale niepilnowany Kamil Orlik, znajdując się kilka metrów od bramki, uderzył daleko obok słupka.
W 59. minucie Konrad Andrzejczak otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji został usunięty z boiska. Grające w liczebnej przewadze Podbeskidzie przejęło inicjatywę, lecz długo nie potrafiło stworzyć klarownych sytuacji pod bramką rywali. Nasze akcje były schematyczne, bez polotu i energii. Niestety nasz zespół nie wypracował sobie żadnej dogodnej sytuacji na zdobycie gola. Oczywiście brak wygranej nie wpływa najlepiej nie tylko na morale zespołu, ale także kibiców. Faktem jest jednak, że przegraliśmy tylko jedne mecz, co wciąż pokazuje, że ten zespół w końcu zaskoczy i swoje punkty zacznie zdobywać. Potrzebujemy lepszego rozegrania w środku, to w porównaniu z zeszłym sezonem pozostawia wiele do życzenia. Są też pozytywy. Ten mecz zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż z Niepołomicami. Szczególnie w pierwszych 20. minutach widać było ten pressing, który tak świetnie się sprawdzał w II lidze. Do bramki wrócił Brańczyk i było dobrze. Podobał mi się Szykawka , z każdym meczem jest go więcej. Można oczywiście narzekać i „wieszać psy na piłkarzach i trenerze”, że dół tabeli, brak zwycięstwa, słaba gra. Ale patrząc obiektywnie, gramy od początku na wyjazdach i chociaż widać, że ten brak wygranej wpływa też na mental zespołu, to moim zdaniem nie ma co siać paniki. Przegraliśmy tylko jeden mecz, zespół wciąż się ogrywa i przyzwyczaja do I ligi.
Polonia Bytom – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0
Podbeskidzie: Brańczyk – Sochań, Biernat, Kasperkiewicz – Sitek (67. Hirosawa), Urynowicz, Sewerzyński, Iwańczyk (63. Słomka), Martosz (80. Pietraszkiewicz) – Szykawka (80. Tomczyk), Klisiewicz.




