Rafał Marek został powołany do rady nadzorczej TS Podbeskidzie. Nowy członek rady ma 64 lata, jest dyrektorem Domu Pomocy Społecznej w Gliwicach, w przeszłości był radnym Zabrza, a w ostatnich wyborach samorządowych bezskutecznie ubiegał się o mandat radnego z list Koalicji Obywatelskiej. Co ciekawe zasiada w radzie nadzorczej Górnika Zabrze.
Decyzja większościowego właściciela, którym jest miasto Bielsko-Biała, budzi poważne wątpliwości i trudno uznać ją za zrozumiałą z punktu widzenia interesu klubu. Przede wszystkim rodzi podejrzenia o partyjny nepotyzm oraz o obsadzanie ważnych stanowisk osobami powiązanymi politycznie, zamiast fachowcami rzeczywiście związanymi z Podbeskidziem i lokalnym środowiskiem piłkarskim.
Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że Rafał Marek jawi się jako kolejny „spadochroniarz” sprowadzony do klubu z zewnątrz. Nie jest osobą kojarzoną ani z Bielskiem-Białą, ani z Podbeskidziem, ani z lokalną piłką nożną. Sam fakt pełnienia funkcji w radzie nadzorczej Górnika Zabrze dodatkowo wzmacnia wrażenie, że o jego nominacji nie zdecydowały kompetencje i znajomość specyfiki naszego klubu, lecz inne — pozamerytoryczne — względy.
Podbeskidzie potrzebuje ludzi, którzy rozumieją lokalną społeczność, znają realia klubu i są gotowi konsekwentnie pracować na jego rozwój. Tymczasem powołanie osoby niezwiązanej z Bielskiem-Białą i jednocześnie zaangażowanej w działalność innego klubu wygląda jak kolejny przykład lekceważenia kibiców oraz mieszkańców, którzy oczekują przejrzystych i odpowiedzialnych decyzji właścicielskich.
Trudno dziś dostrzec w tej nominacji jakikolwiek pozytyw. Przeciwnie — decyzja ta pogłębia przekonanie, że klub nadal traktowany jest jak miejsce do obsadzania stanowisk, a nie jak ważna instytucja sportowa i społeczna Bielska-Białej.
Od redakcji: W ostatnich miesiącach sporo dobrego zadziało się w Podbeskidziu zarówno na boisku jak i poza nim. Szkoda, że ta „partyjna nominacja” znów daje powód do krytykowania klubu — i to akurat w czasie, kiedy wizerunkowo Podbeskidzie powoli odbudowywało swoją wiarygodność, zaufanie kibiców i pozycję w lokalnej społeczności.




