W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację podstawowych jej funkcji.

Te cookies są niezbędne do funkcjonowania naszej strony i nie może być wyłączony w naszych systemach. Możesz zmienić ustawienia tak, aby je zablokować, jednak strona nie będzie wtedy funkcjonowała prawidłowo
Te cookies pozwalają nam mierzyć ilość wizyt i zbierać informacje o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy poprawić działanie naszej strony. Pomagają nam też dowiedzieć się, które strony są najbardziej popularne lub jak odwiedzający poruszają się po naszej witrynie. Jeśli zablokujesz ten rodzaj cookies nie będziemy mogli zbierać informacji o korzystaniu z witryny oraz nie będziemy w stanie monitorować jej wydajności.
Te cookies służą do tego, aby wiadomości reklamowe były bardziej trafne oraz dostosowane do Twoich preferencji. Zapobiegają też ponownemu pojawianiu się tych samych reklam. Reklamy te służą wyłącznie do informowania o prowadzonych działaniach. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej polityce prywatności.
SportBB

Wiwat Akademia!

Wiwat Akademia!

 

O Akademii Podbeskidzia, jej dniu dzisiejszym i przyszłości z dyrektorem Dariuszem Kołodziejem rozmawia Marian Antonik.

– Czym jest Akademia Podbeskidzia?

– Akademia Podbeskidzia to nadzieja i przyszłość dla TS Podbeskidzie.  Jest wspólnym projektem TS i BBTS Podbeskidzie. Ważnym ogniwem tego podmiotu jest też Szkoła Mistrzostwa Sportowego.

– To idea, a teraz poproszę o trochę liczb.

– W zajęciach Akademii uczestniczy obecnie 400 chłopców, których szkoli 23 trenerów. W Akademii zatrudniony jest także psycholog. W rocznikach 6-10 lat trenują zarówno chłopcy będący uczniami SMS jak i uczęszczający tylko na treningi. Wszyscy starsi są uczniami SMS. 

– To spora grupa zawodników i trenerów. Wszystko jest na głowie dyrektora Dariusza Kołodzieja?

– Niezupełnie, Akademia ma dwóch dyrektorów. Ja zajmuje się sprawami sportowymi szkoleniowymi, a drugi dyrektor, którym jest Jarosław Rozmus, ogarnia sprawy finansowe i organizacyjne. Szkołą kieruję dyrektorka Dominika Kołodziej. Docelowo chciałbym, żeby w akademii pracował jeszcze na stałe fizjoterapeuta i ktoś, kto zajmie się skautingiem.

– Co jest już obecnie siłą Akademii?

– Siłą Akademii są jej trenerzy i to z kilku powodów. Po pierwsze są świetnymi fachowcami, a po drugie - wielu z nich to absolwenci SMS lub byli zawodnicy Podbeskidzia. Starszyzna trenerska zawiązana od lat z klubem ( trenerzy lub byli zawodnicy) to Michał Peskowic, Waldemar Fluder, Wojciech Jarosz, Tomasz Górkiewicz, Damian Chmiel, Piotr Bogusz, Dariusz Drewniak. A ta nieco młodsza ekipa to absolwenci SMS: Konrad Sieradzki, Łukasz Rozmus, Mateusz Wajdzik, Daniel Obracaj, Konrad Kuder, Kacper Łukasek, Mateusz Stankiewicz, Arek Jaworski, Paweł Góra, Kacper Zaremba, Mateusz Jedynak. To sprawia, ze każdy chłopiec, który przychodzi do Akademii, od samego początku wie do jakiego klubu przyszedł i oprócz szkolenia dostaje też cały pakiet emocji, które budują tożsamość Podbeskidzia.

– Brzmi świetnie, to jest to co kiedyś stanowiło o sile Podbeskidzia. Skoro już przy tym jesteśmy,  to czy są w Akademii zawodnicy, którzy - mówiąc potocznie - „pukają” do drzwi I zespołu?

– Obecnie z pierwszym zespołem trenuje 11 zawodników  z Akademii: 4 absolwentów (Kacper Gach, Krystian Wieczorek, Michał Wilmann, Radosław Zając) i 7 obecnych „akademików” (Bartosz Martosz, Bartosz Bieroński, Nikodem Gancarczyk, Max Biskup, Piotr i Paweł Szumińscy, Michał Studnicki).  Jestem przekonany, że niektórzy z tych młodych chłopaków wywalczą sobie miejsce w pierwszej drużynie. Zresztą przykład tego jak to się robi daje Michał Wilmann.

– Skupmy się nieco na starszych rocznikach Akademii. Jaki jest na nie pomysł?

– Chcemy żeby 2 drużyny docelowo grały w Centralnej Lidze Juniorów U 15 i U17, a pozostali starsi w już w lidze seniorskiej.  Z naszego doświadczenia widać, że takie granie w seniorskiej piłce powoduje bardzo duży progres, zdecydowanie szybszy niż granie z juniorami.

– Czy w Akademii są zawodnicy powoływani do kadr? 

– Do kadry Polski obecnie nie, do kadry województwa śląskiego - tak. Niestety po tym jak Podbeskidzie spadło z ekstraklasy, zdarza się tak, że gdy jakiś chłopak jest powoływany do kadry to podkupują go natychmiast kluby z ekstraklasy (np. Górnik). Nie pomogło też nam to, że w ostatnich latach marka i magia Podbeskidzia niestety bardzo ucierpiała, liczymy że teraz to się zmieni.

– Największy problem z jakim się borykasz jako dyrektor Akademii?

– Niezmiennie od lat ten sam: brak bazy treningowej. Jeśli to się nie zmieni to w pewnym momencie nie zrobimy już kolejnego kroku w przód. Liczymy na to, że miasto w końcu zapewni nam odpowiednie tereny do zbudowania kompleksu boisk treningowych. Brak tej bazy dzisiaj bardzo utrudnia nam pracę.

– Słyszałem że będziecie mieć niebawem swoje miejsce na stadionie przy Rychlińskiego?

– Tak, to prawda, ja to nazywam domem Akademii, będziemy mieć tam swoją salę szkoleniową, siłownię, pokoje dla trenerów i całe zaplecze. To z pewnością duży krok naprzód i bardzo się z tego cieszymy. 

– W takim razie jakie cele sobie stawiacie na przyszłość?

– Jest kilka, które sobie nakreśliliśmy. Po pierwsze - jak najwięcej wychowanków grających w pierwszym zespole, to absolutny priorytet. 

Po drugie chcemy zbudować program partnerski do współpracy z innymi klubami z regionu, tymi wokół Bielska-Białej, również ze szkółkami prywatnymi, których jest sporo. Trzeba powiedzieć uczciwie, że dotychczas to nie były partnerskie relacje. Tu Podbeskidzie ma sporo do wyprostowania. 

– Podbeskidzie ma nowego prezesa, znaleźliście wspólny język?

– Zdecydowanie tak, prezesowi bardzo zależy na tym, żeby Akademia się rozwijała i jest to jeden z jego priorytetów, co mnie bardzo cieszy.

– A jak się układa współpraca z pierwsza drużyną?

– Też wzorcowo, z trenerem Brede bardzo dobrze się rozumiemy, a ja odpowiadam w pierwszym zespole za wprowadzanie młodych zawodników do drużyny. 

– To jeszcze pytanie na koniec: co trzeba zrobić żeby zostać dyrektorem Akademii? Oczywiście pomijając to że było się świetnym zawodnikiem Podbeskidzia, bo to dla wielu może być poza zasięgiem… 

– Niedawno skończyłem organizowany przez PZPN kurs dla dyrektorów akademii, zakończony egzaminem i potwierdzony odpowiednią licencją. Niebawem taki wymóg znajdzie się w podręczniku licencyjnym PZPN.

Mam oczywiście spore doświadczenie jako trener młodzieżowców. A w latach 2021–2024 byłem asystentem Marcina Włodarskiego w reprezentacji Polski U17, z która zdobyliśmy brązowy medal na mistrzostwach Europy. 

– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji planów.

 

Powiązane artykuły

O nas

Portal jest miejscem spotkania i dyskusji dla tych, którym nie wystarcza codzienna dawka smutnych newsów, jednakowych we wszystkich mediach. Chcemy pisać o naszym mieście, Bielsku-Białej, bo lubimy to miasto i jego mieszkańców. W naszej pracy pozostajemy niezależni od lokalnych władz i biznesu.

Cart