Wczoraj, ze względu na 1 kwietnia czyli tradycyjny dzień żartów, pozwoliliśmy sobie na dwa teksty primaaprilisowe: Kapitan Kawa pilotem F-35 i W Starym Bielsku jednak wspólnie BKS i Podbeskidzie. Wierzymy w inteligencję i poczucie humoru naszych Czytelników, ale na wszelki wypadek – wyjaśniamy.
Jest prawdą, że kilka dni temu odbył się pierwszy lot polskiego F-35 z polskim pilotem za sterami, ale nie był to Sebastian Kawa. Jest prawdą to, że Sebastian Kawa to świetny lotnik, ale nawet on nie potrafiłby pilotować F-35 podczas lotu ślizgowego (w każdym razie nie trwałoby to długo). Jest prawdą, że Polacy szkolą się w Fort Smith pod okiem amerykańskich instruktorów, ale żaden z nich nie nazywa się Martin Lockheed (ale za to tak nazywa się producent F-35, koncern Lockheed Martin).
I drugi tekst, o ośrodku treningowym w Starym Bielsku. Jest prawdą, że na trzech hektarach podarowanych BKS Stal przez miasto ma powstać kompleks boisk. Nie jest prawdą, że będzie to wspólny ośrodek BKS i TSP; ten drugi klub nadal nie posiada własnej bazy treningowej. W rozmowie z prezesem TSP zgadza się tylko to, że pochodzi z Raciborza; być może jeszcze kilka włożonych w jego usta opinii też jest prawdziwych, ale to już kwestia subiektywna. Zdjęcia radnego Prygi z szalikiem TSP są prawdziwe, nie jest natomiast prawdą to, że obiecał w czymkolwiek pomóc. Nie rozmawialiśmy też na temat fuzji BKS i TSP z żadnym ważnym urzędnikiem z Ratusza, przede wszystkim z obawy o to, że mogą tam potraktować ten pomysł na poważnie.
Część Czytelników potraktowała jako żart artykuł o wolcie radnych z Klubu Jarosława Klimaszewskiego w sprawie ośrodka dla cudzoziemców (czytaj Wolta prezydenckich radnych). Z pewnym zażenowaniem informujemy, że akurat ten tekst był jak najbardziej prawdziwy.