Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej, jak zapewne każda jednostka policji w Polsce, odczuwa braki kadrowe. A jeśli doliczymy do tego policjantów, którzy są niezdolni do służby z powodu choroby, luka personalna może być już groźna. W ubiegłym roku bielscy policjanci spędzili na L4 ponad 13 tysięcy dni.
Sytuacja personalna w Komendzie Policji w Bielsku-Białej nie odbiega od tej w całej Polsce. Na 639 etatów policyjnych zatrudnionych jest 601 funkcjonariuszy, 38 etatów jest nieobsadzonych. Taki margines wakatów nie stanowi jeszcze zagrożenia dla bieżącego działania bielskiej policji.
Ale do 38 wakatów trzeba doliczyć tych policjantów, którzy każdego dnia nie stawiają się do służby z powodu zwolnienia lekarskiego. W 2024 roku przeciętnie 36 policjantów dziennie przebywało na zwolnieniu, czyli braki z tego tytułu dorównywały prawie liczbie nieobsadzonych etatów. Podobny poziom utrzymuje się od kilku lat, rekordowy pod tym względem był rok 2022 – wówczas dzienna liczba absencji chorobowych wyniosła 39.
Niepokoi także długość przedstawianych przez policjantów L4. Średnia absencja chorobowa w ciągu roku na każdego policjanta (w tym również tych zdrowych) wyniosła aż 22 dni. Jak widać, nie są to krótkie L4 „z powodu przeziębienia”, lecz znacznie dłuższe zwolnienia, sugerujące poważne choroby i długotrwałe leczenie.
Część tych absencji wynika wprost z niebezpieczeństw związanych ze służbą. W ciągu ub. roku funkcjonariusze ulegli podczas służby 16 wypadkom. Również w tej kategorii zdarzeń nie następują istotne zmiany w ciągu ostatnich lat, na przykład w 2023 roku wypadków na służbie było 17.
Na podstawie „Sprawozdania z działalności Komendanta Miejskiego Policji w Bielsku-Białej oraz informacji o stanie porządku i bezpieczeństwa publicznego na terenie miasta Bielska-Białej i powiatu bielskiego w 2024 roku”