Cygański Las eksplodował dziś z radości. Rekord pokonał Górnika Polkowice 2:1 (1:1) i po raz pierwszy w historii klubu zagra na szczeblu centralnym. W II lidze Rekordziści zagrają m.in. z Podbeskidziem.
O sukces nie było łatwo. Od początku meczu widać było, że stawka meczu sparaliżowała poczynania podopiecznych trenera Dariusza Klaczy. Swoje zrobił także brak reżysera gry, doświadczonego Tomasza Nowaka. Były reprezentant kraju pauzować musiał za nadmiar żółtych kartek. Inicjatywę w pierwszej połowie posiadali goście, którzy przewagę udokumentowali bramką Filipa Baranowskiego już 12. minucie. Gospodarze z rzadka wyprowadzali ataki. Aktywny był przede wszystkim Kacper Kasprzak, jednak bramkę pięknym strzałem zza pola karnego zdobył Daniel Świderski. Było to 31 trafienie napastnika Rekordu w tym sezonie, pieczętujące zdobycie tytułu króla strzelców III grupy III ligi.
W drugiej połowie widzieliśmy zupełnie inne oblicze Rekordu. Bielszczanie zdecydowanie przeważali. Świetnych sytuacji nie wykorzystał jednak dwukrotnie Zbigniew Wojciechowski. Konsekwentna gra Rekordu przyniosła efekt w 79. minucie, gdy kolejną świetną akcję lewym skrzydłem wykończył Kacper Kasprzak.
Do końca wynik już się nie zmienił. Po końcowym gwizdku stadion eksplodował z radości. Rekord na jubileusz 30-lecia istnienia klubu po raz pierwszy awansował na szczebel centralny, do II ligi. Tam na biało-zielonych czeka już lokalny rywal, Podbeskidzie, które – przypomnijmy – po 22 latach gry w I lidze i ekstraklasie – spadło w tym roku właśnie do II ligi. W przyszłym roku kibiców w Bielsku-Białej czekają więc nie lada atrakcyjne derby miasta na poziomie centralnym. Takich wydarzeń na szczeblu centralnym w historii bielskiej piłki jeszcze nie mieliśmy.
Rekord Bielsko-Biała – Górnik Polkowice 2:1 (1:1)
0:1 Filip Baranowski (12’), 1:1 Daniel Świderski (32’), 2:1 Kasprzak (78’)
Rekord: Żerdka – Wrona, Pańkowski, Kareta, Wojciechowski (83. Mańka), Madzia (70. Kamiński), Wyroba, Kasprzak, Śliwka, Waluś, Świderski