W najbliższą sobotę Podbeskidzie podejmie u siebie Lechię Gdańsk, a spotkanie to będzie miało szczególny, symboliczny wymiar. Oba kluby będą mogły w ten sposób pożegnać Mateusza Bąka, bramkarza, który występował zarówno w barwach Podbeskidzia, jak i Lechii.
Środowisko piłkarskie pogrążyło się w żałobie. W poniedziałkowy wieczór poinformowano o śmierci Mateusza Bąka, wieloletniego bramkarza i jednej z najważniejszych postaci w historii Lechii Gdańsk. Były golkiper zmarł w wieku 43 lat. Zapisał się także w historii Podbeskidzia.
Mateusz Bąk był postacią doskonale znaną kibicom na Pomorzu. Urodzony w Pruszczu Gdańskim zawodnik przeszedł z Lechią Gdańsk drogę od A-klasy aż do Ekstraklasy, stając się symbolem odbudowy gdańskiego klubu. W barwach Lechii występował w latach 2001–2008 oraz 2013–2017, a na najwyższym szczeblu rozgrywkowym rozegrał ponad 80 spotkań i zachował 29 czystych kont.
Informację o jego śmierci przekazała Lechia Gdańsk, podkreślając, że odszedł „wieloletni bramkarz i jedna z najważniejszych postaci najnowszej historii klubu”. Mateusz grał w Podbeskidziu Bielsko-Biała, w latach 2011–2012. Do klubu trafił latem 2011 roku po historycznym awansie do Ekstraklasy, rywalizując o miejsce w bramce z Richardem Zającem.
W barwach Podbeskidzia rozegrał 15 meczów ligowych na poziomie Ekstraklasy: 12 w pierwszym sezonie i 3 w rundzie jesiennej kolejnych rozgrywek. Zimą sezonu 2012/2013 opuścił klub. W trakcie kariery występował także w Wiśle Płock, portugalskim CS Marítimo oraz bułgarskim Etyrze Wielkie Tyrnowo.
Rodzinie i najbliższym zmarłego składamy wyrazy głębokiego współczucia.




