Koniec sesji egzaminacyjnej dla wielu studentów oznacza początek poszukiwań pracy sezonowej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina jednak, że forma zatrudnienia ma duże znaczenie — od niej zależy, czy młody pracownik odprowadza składki, a tym samym buduje swój przyszły kapitał emerytalny i zyskuje prawo do świadczeń w razie choroby, wypadku czy ciąży.
Umowa o pracę daje pełną ochronę
W przypadku umowy o pracę status studenta i wiek nie mają znaczenia. Każda taka umowa wiąże się z obowiązkiem opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe i zdrowotne. Pracodawca ma 7 dni na zgłoszenie pracownika do ZUS, a sam zatrudniony może sprawdzić w swoim koncie eZUS, czy został do ubezpieczeń zgłoszony prawidłowo. Jak przypomina ZUS, regularne składki to nie tylko obowiązek, ale też realna korzyść. W razie zdarzeń losowych dają one prawo do świadczeń, a w dłuższej perspektywie zwiększają przyszłe zabezpieczenie emerytalne.
Zlecenie i ulga dla młodych
Umowa zlecenie to najczęstsza forma pracy wakacyjnej wśród studentów poniżej 26. roku życia. W takim przypadku zwykle nie ma obowiązku opłacania składek ZUS, co oznacza wyższą wypłatę „na rękę”, ale też brak prawa do zasiłku chorobowego czy świadczeń powypadkowych. Zwolnienie ze składek obowiązuje od dnia immatrykulacji do momentu utraty statusu studenta. Warto jednak pamiętać o wyjątku: jeśli student podpisze zlecenie ze swoim pracodawcą albo będzie wykonywać je na jego rzecz, składki trzeba będzie opłacić.
Uwaga na przerwę między studiami
ZUS zwraca też uwagę na tzw. okienko między licencjatem a studiami magisterskimi. Student, który obronił licencjat w czerwcu, a na studia drugiego stopnia wraca dopiero od października, od dnia obrony do 30 września nie ma statusu studenta. W tym czasie umowa zlecenie podlega pełnemu oskładkowaniu. Jak podkreśla ZUS, o obronie trzeba poinformować zleceniodawcę, który ma obowiązek zgłosić taką osobę do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego. Statusu studenta w rozumieniu przepisów nie mają też uczestnicy studiów doktoranckich i podyplomowych.
Umowa o dzieło bez składek
Najmniej obciążeń wiąże się z umową o dzieło. Taka forma współpracy nie rodzi obowiązku opłacania składek społecznych ani dla studenta, ani dla innej osoby. Nie daje jednak prawa do świadczeń chorobowych i nie wpływa na przyszłą emeryturę. Wyjątek pojawia się wtedy, gdy umowa o dzieło zawierana jest z własnym pracodawcą albo wykonywana na jego rzecz — wtedy także może pojawić się obowiązek oskładkowania.




