W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację podstawowych jej funkcji.

Te cookies są niezbędne do funkcjonowania naszej strony i nie może być wyłączony w naszych systemach. Możesz zmienić ustawienia tak, aby je zablokować, jednak strona nie będzie wtedy funkcjonowała prawidłowo
Te cookies pozwalają nam mierzyć ilość wizyt i zbierać informacje o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy poprawić działanie naszej strony. Pomagają nam też dowiedzieć się, które strony są najbardziej popularne lub jak odwiedzający poruszają się po naszej witrynie. Jeśli zablokujesz ten rodzaj cookies nie będziemy mogli zbierać informacji o korzystaniu z witryny oraz nie będziemy w stanie monitorować jej wydajności.
Te cookies służą do tego, aby wiadomości reklamowe były bardziej trafne oraz dostosowane do Twoich preferencji. Zapobiegają też ponownemu pojawianiu się tych samych reklam. Reklamy te służą wyłącznie do informowania o prowadzonych działaniach. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej polityce prywatności.
SportBB

Paryski sen Mai Chwalińskiej trwa

Paryski sen Mai Chwalińskiej trwa

Gdy w trzeciej rundzie paryskiego Roland Garros odpadła Iga Świątek polscy kibice czuli się zawiedzeni. Liczyli, że w tym roku po raz kolejny Polka zagra w finale tego wielkoszlemowego turnieju. I tak będzie! Zamiast Igi w finale zagra Maja Chwalińska, zawodniczka bielskiego BKT Advantage.

Dla Chwalińskiej dzisiejszy półfinał był dziewiątym meczem w paryskim turnieju. Po trenującej na co dzień zawodniczce nie było jednak zupełnie widać trudów 18 dni zmagań w Paryżu. Od samego początku spotkania Maja Chwalińska grała tenis, do którego przyzwyczaiła nas w poprzednich spotkaniach. A że rywalka – sklasyfikowana na 34. miejscu światowego rankingu tenisistek Rosjanka Diana Sznajder – gra w podobnym stylu, na korcie oglądaliśmy mnóstwo pięknych, kombinacyjnych wymian.

Spotkanie było bardzo wyrównane. Pierwsze przełamanie serwisu nastąpiło w czwartym gemie, gdy Chwalińska wyszła na prowadzenie 3:1. Rywalka jednak już w następnym gemie odrobiła straty i o zwycięstwie w pierwszym secie decydował tie-break. Lepsza okazała się w nim Polka (7:4) i po 1 godzinie i 17 minutach objęła prowadzenie 1:0.

Drugi set zaczął się od przełamania Chwalińskiej i wydawało się, że zawodniczka bielskiego BKT Advantage szybko złamie opór rywalki. Nic z tych rzeczy, Sznajder – podobnie jak w pierwszym secie – szybko odrobiła straty, a mecz nadal był bardzo wyrównany. Do stanu 4:4 gemy obie zawodniczki wygrywały swoje gemy serwisowe. Przełom nastąpił w gemie dziewiątym, gdy Chwalińska przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 5:4. Zmęczona i  odczuwająca ból rywalka (w drugim secie skorzystała z przerwy medycznej) nie miała już siły odrobić strat. Chwalińska pewnie wygrała swojego gema serwisowego, a tym samym drugiego seta (6:4) i cały mecz.

Maja Chwalińska jest pierwszą zawodniczką ery open (moment, w którym w 1968 roku tenis ziemny stał się w pełni profesjonalny), która przebijając się przez  kwalifikacje paryskiego turnieju awansowała do finału. Zawodniczka BKT dokonała także niesamowitego awansu w rankingu WTA. Czwartkowe zwycięstwo zapewniło jej bowiem awans na 21. miejsce tego zestawienia. Przypomnijmy, że przed turniejem sklasyfikowana była na pozycji 113.

W finale paryskiego turnieju Polska zmierzy się z kolejną Rosjanką, Mirrą Andriejewą (8. WTA). Spotkanie zaplanowane zostało na sobotę na 15.00, jednak godzina nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.

 

foto: BKT Advantage/ Pierre Froger / FFT

 

 

Powiązane artykuły

O nas

Portal jest miejscem spotkania i dyskusji dla tych, którym nie wystarcza codzienna dawka smutnych newsów, jednakowych we wszystkich mediach. Chcemy pisać o naszym mieście, Bielsku-Białej, bo lubimy to miasto i jego mieszkańców. W naszej pracy pozostajemy niezależni od lokalnych władz i biznesu.

Cart