Gdy w trzeciej rundzie paryskiego Roland Garros odpadła Iga Świątek polscy kibice czuli się zawiedzeni. Liczyli, że w tym roku po raz kolejny Polka zagra w finale tego wielkoszlemowego turnieju. I tak będzie! Zamiast Igi w finale zagra Maja Chwalińska, zawodniczka bielskiego BKT Advantage.
Dla Chwalińskiej dzisiejszy półfinał był dziewiątym meczem w paryskim turnieju. Po trenującej na co dzień zawodniczce nie było jednak zupełnie widać trudów 18 dni zmagań w Paryżu. Od samego początku spotkania Maja Chwalińska grała tenis, do którego przyzwyczaiła nas w poprzednich spotkaniach. A że rywalka – sklasyfikowana na 34. miejscu światowego rankingu tenisistek Rosjanka Diana Sznajder – gra w podobnym stylu, na korcie oglądaliśmy mnóstwo pięknych, kombinacyjnych wymian.
Spotkanie było bardzo wyrównane. Pierwsze przełamanie serwisu nastąpiło w czwartym gemie, gdy Chwalińska wyszła na prowadzenie 3:1. Rywalka jednak już w następnym gemie odrobiła straty i o zwycięstwie w pierwszym secie decydował tie-break. Lepsza okazała się w nim Polka (7:4) i po 1 godzinie i 17 minutach objęła prowadzenie 1:0.
Drugi set zaczął się od przełamania Chwalińskiej i wydawało się, że zawodniczka bielskiego BKT Advantage szybko złamie opór rywalki. Nic z tych rzeczy, Sznajder – podobnie jak w pierwszym secie – szybko odrobiła straty, a mecz nadal był bardzo wyrównany. Do stanu 4:4 gemy obie zawodniczki wygrywały swoje gemy serwisowe. Przełom nastąpił w gemie dziewiątym, gdy Chwalińska przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 5:4. Zmęczona i odczuwająca ból rywalka (w drugim secie skorzystała z przerwy medycznej) nie miała już siły odrobić strat. Chwalińska pewnie wygrała swojego gema serwisowego, a tym samym drugiego seta (6:4) i cały mecz.
Maja Chwalińska jest pierwszą zawodniczką ery open (moment, w którym w 1968 roku tenis ziemny stał się w pełni profesjonalny), która przebijając się przez kwalifikacje paryskiego turnieju awansowała do finału. Zawodniczka BKT dokonała także niesamowitego awansu w rankingu WTA. Czwartkowe zwycięstwo zapewniło jej bowiem awans na 21. miejsce tego zestawienia. Przypomnijmy, że przed turniejem sklasyfikowana była na pozycji 113.
W finale paryskiego turnieju Polska zmierzy się z kolejną Rosjanką, Mirrą Andriejewą (8. WTA). Spotkanie zaplanowane zostało na sobotę na 15.00, jednak godzina nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
foto: BKT Advantage/ Pierre Froger / FFT




