W styczniu ubiegłego roku Klub Radnych Jarosława Klimaszewskiego przegłosował zmiany w uchwale o budżecie obywatelskim (przeciw głosowali radni klubów Niezależni.BB oraz PiS). Tym samym zlikwidowano projekty osiedlowe, pozostawiając tylko projekty ogólnomiejskie. Na efekty nie było trzeba długo czekać.
W tym roku przeprowadzono budżet obywatelski po raz pierwszy według nowych zasad. Frekwencja była wyjątkowo niska – oddano 7.460 głosów. W poprzedniej edycji głosów było 19.245... Podobnie z liczbą projektów – teraz do fazy głosowania zakwalifikowanotylko 13 projektów, a poprzednim razem było to w sumie 51 projektów osiedlowych oraz 14 ogólnomiejskich. Co ważne, obecnie zrealizowane zostaną tylko 2 zwycięskie projekty, gdy poprzednio do grona zwycięzców weszły 32 osiedlowe i 2 ogólnomiejskie. W tym roku projekt „Ochotnicy i dzielnice” faktycznie położył na łopatki resztę konkurencji, pozostawiając wolne środki jedynie dla niewielkiego projektu „Złota rączka” o sumie 200 tys. zł.
Radni klubu Niezależni.BB zawnioskowali do Prezydenta Klimaszewskiego o przywrócenie projektów osiedlowych w budżecie obywatelskim. Jak piszą radni Zarębska, Bauer, Okrzesik i Wawak: spotykając się z mieszkańcami miasta oraz ze społecznikami z rad osiedli, spotykamy się wielokrotnie z opinią, że likwidacja odrębnego głosowania na projekty osiedlowe była błędem. Wskazywane słabości obecnego systemu to:
- rzeczywiste rozstrzygnięcia zapadają nie w głosowaniu mieszkańców, lecz na etapie wcześniejszych konsultacji i uzgodnień między zainteresowanymi grupami i organizacjami;
- utrudnione lub wręcz niemożliwe jest zwycięstwo małych projektów, które we wcześniejszych edycjach skupiały społeczności lokalne w poszczególnych dzielnicach miasta (zwycięski projekt zgarnął w tym roku ponad 7,5 mln zł z 8-milionowej puli);
- duże projekty ogólnomiejskie, łączące wiele lokalnych inicjatyw, nie sprzyjają budowaniu więzi lokalnych w takim stopniu, jak w poprzednich latach”.
Radni proponują dwa rozwiązania. Pierwsze to wprowadzenie maksymalnej kwoty dla jednego projektu, aby zagarnianie większości pulipieniędzy przez jeden projekt nie było możliwe.Drugie to przywrócenie projektów osiedlowych lub podzielenie obszaru miasta dla potrzebgłosowania na inne jednostki, w ramach których projektodawcy mogliby ze sobąkonkurować.
Radni kończą interpelację słowami: Prezydent Miasta może i powinien stanąć w obronie samej idei budżetu obywatelskiego, jaką jest oddanie decyzji mieszkańcom i aktywizacja lokalnych społeczności. Obecny kształt BO nie realizuje tych celów i wymaga zmian. Ponieważ większość w Radzie Miejskiej należy do Klubu Radnych Jarosława Klimaszewskiego, kluczowa jest odpowiedź na pytanie, jakie jest stanowisko Prezydenta Miasta w tej sprawie?
Prezydent ma na odpowiedz dwa tygodnie.